Wybór akwenu na rodzinny rejs z dziećmi to inna decyzja niż wybór trasy dla dorosłej załogi. Liczy się nie tylko piękno krajobrazu, ale też przewidywalna pogoda, krótkie przeloty, płytka woda przy plażach i dostęp do lekarza, gdyby coś poszło nie tak. Baleary, czyli Majorka, Minorka, Ibiza i Formentera, spełniają te warunki lepiej niż większość akwenów śródziemnomorskich.
Krótkie przeloty
Odległości w obrębie archipelagu są na tyle małe, że da się ułożyć tydzień z odcinkami po dwie, cztery godziny żeglugi. Dzieci nie zdążą się znudzić, a dorośli nie muszą walczyć z falą przez cały dzień. Trzeba tylko pamiętać, że Baleary to dwie grupy wysp: Majorka z Minorką na północnym wschodzie i Ibiza z Formenterą na południowym zachodzie. Między Majorką a Ibizą jest około 50–60 mil otwartego morza, a między Majorką a Minorką około 25–30 mil. Na tygodniowy rejs z dziećmi lepiej zostać w obrębie jednej grupy.
Dwie propozycje trasy
Ibiza i Formentera. Baza na Ibizie, najczęściej w Ibiza Town albo w San Antonio. Formentera leży kilka mil na południe, a między wyspami jest płytki przesmyk z wysepkami Espalmador i Espardell. Plaża Ses Illetes na północy Formentery ma płytką, turkusową wodę, w której dzieci mogą stać kilkadziesiąt metrów od brzegu. Na Formenterze i wokół Espalmadoru dno pokrywają łąki posidonii, rośliny chronionej, więc kotwiczy się na piasku albo na wyznaczonych bojach. Rezerwację boi robi się przez internet, a w sezonie warto zrobić ją wcześniej.
Majorka. Baza w Palmie albo na południu wyspy. Południowo-wschodnie wybrzeże to seria małych zatoczek z piaskiem i sosnami, tak zwanych cal: Cala Mondragó, Cala d’Or, Cala Llombards. Na południe od Majorki leży archipelag Cabrera, park narodowy z przejrzystą wodą, do którego trzeba mieć pozwolenie na wpłynięcie i nocleg na boi. Przy dłuższym rejsie można dopłynąć na Minorkę, spokojniejszą i bardziej zieloną niż jej sąsiadki.
Opieka medyczna i infrastruktura
W każdym większym porcie Majorki i Ibizy jest dostęp do opieki medycznej na europejskim poziomie, a apteki działają także w mniejszych miasteczkach. Dla rodzin z małymi dziećmi to argument równie ważny jak sama trasa. Z Europejską Kartą Ubezpieczenia Zdrowotnego skorzystasz z publicznej służby zdrowia, ale na rejs warto mieć też prywatne ubezpieczenie podróżne.
Mariny są dobrze wyposażone, a supermarkety w miasteczkach mają wszystko, czego potrzeba na jachcie. Łatwo dokupić świeże jedzenie po drodze.
Pogoda i sezon
Latem pogoda jest stabilna, z łagodną bryzą w ciągu dnia. Czasem, szczególnie na północy Minorki, dochodzi tu tramontana, północny wiatr z Zatoki Lwiej, który potrafi mocno podnieść falę. Warto śledzić prognozę i przy tramontanie trzymać się południowych brzegów wysp.
Lipiec i sierpień to szczyt sezonu: tłoczno i drogo, zwłaszcza na Ibizie, gdzie ceny w marinach są jednymi z najwyższych w Europie, a boje przy Formenterze trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem. Czerwiec i wrzesień dają tę samą ciepłą wodę, 23–26°C, przy znacznie mniejszym tłoku i niższych cenach. Wrzesień jest dla rodzin z dziećmi szkolnymi trudniejszy, ale czerwiec zaraz po końcu roku szkolnego to dobry termin.
Katamaran czy jacht
Na rodzinny rejs po Balearach polecamy katamaran. Większa przestrzeń na pokładzie i w salonie, osobne kabiny z łazienkami, brak przechyłów i płytkie zanurzenie, które pozwala stanąć bliżej plaży na płytkiej wodzie Formentery. Łatwiej też pilnować dzieci, kiedy cała rodzina jest na jednym poziomie. Więcej o różnicach pisaliśmy we wpisie Katamaran pierwszy raz.
Zobacz destynację Hiszpania i powiedz nam, ile osób i w jakim wieku płynie. Zaproponujemy jacht i trasę dopasowane do najmłodszych członków załogi.