Pakowanie na rejs rządzi się innymi prawami niż pakowanie na typowy urlop. Miejsca w kabinie jest mało, szafki są wąskie i płytkie, a rzeczy, które sprawdzają się w hotelu, na jachcie bywają bezużyteczne. Z drugiej strony w zatoce na Kornatach czy przy bezludnej wyspie na Morzu Jońskim nie da się niczego dokupić. Poniżej lista, której używamy przed każdym rejsem, z komentarzem, dlaczego coś na niej jest.
Bagaż
Zabierz miękką torbę podróżną albo duży plecak, nie walizkę na kółkach. Twarda walizka nie zmieści się w schowku w kabinie, a pustej nie ma gdzie trzymać przez tydzień. Miękką torbę po rozpakowaniu można zwinąć i wsunąć pod materac. Najlepiej jedna torba na osobę plus mały plecak na co dzień, na ląd i do pontonu.
Ubrania: warstwy, nie ciężar
Nawet latem na wodzie robi się chłodno wieczorem i wcześnie rano, a przy wietrze na przelocie potrafi być zimno w pełnym słońcu. Zamiast jednej grubej kurtki zabierz kilka lżejszych warstw.
- koszulki, najlepiej część z nich z długim rękawem, chroniącym przed słońcem,
- spodenki i dwie pary długich spodni,
- ciepła bluza albo polar,
- kurtka przeciwdeszczowa albo sztormiak; poza sezonem, na Kanarach czy w Chorwacji w maju, porządny sztormiak to podstawa,
- kąpielówki lub strój kąpielowy, najlepiej dwa, bo jeden zawsze schnie,
- bielizna, czapka z daszkiem albo kapelusz,
- ręcznik szybkoschnący; ręczniki do kąpieli pod prysznicem często są na jachcie, plażowe trzeba mieć swoje.
Na Kanary w listopadzie czy na Teide potrzebne są dodatkowo ciepła kurtka, czapka i cienkie rękawiczki, a do chodzenia po górach buty trekkingowe.
Buty
Na pokładzie chodzi się boso albo w butach z jasną, miękką podeszwą, która nie zostawia śladów i nie ślizga się na mokrym. Czarne podeszwy zostawiają smugi na białym pokładzie, a baza może policzyć za ich usuwanie. Do tego sandały albo klapki na ląd i pod prysznic w marinie oraz gumowe buty do wody. Te ostatnie chronią przed jeżowcami na kamienistych plażach i przed ostrymi skałami przy wychodzeniu z wody.
Rzeczy, o których łatwo zapomnieć
- Latarka czołówka. Przy cumowaniu po zmroku, przy szukaniu czegoś w bakiście i przy powrocie pontonem z tawerny.
- Okulary przeciwsłoneczne, najlepiej z polaryzacją i na sznurku, żeby nie wylądowały w wodzie.
- Krem z wysokim filtrem, najlepiej wodoodporny. Na wodzie słońce odbija się od tafli i opala dużo szybciej niż na plaży.
- Wodoszczelny worek na telefon, dokumenty i portfel przy wsiadaniu do pontonu, i wodoodporne etui na telefon.
- Powerbank i ładowarki. Gniazdek 230 V na jachcie jest mało i działają tylko w marinie albo przy włączonym inwerterze. Przydaje się ładowarka USB do gniazda 12 V.
- Maska i fajka. Te na jachcie bywają zużyte i nie zawsze pasują.
- Scyzoryk, zapalniczka, igła i nitka.
- Gry i karty na wieczory i na dzień w porcie przy złej pogodzie.
Apteczka
Własna apteczka to osobny temat, bo ta na jachcie ma tylko podstawowe opatrunki. Opisaliśmy ją we wpisie Apteczka na jacht i choroba morska. W skrócie: opatrunki, środek do dezynfekcji, coś na oparzenia słoneczne, leki przeciwbólowe, leki na chorobę morską i leki przyjmowane na stałe.
Dokumenty
Dowód osobisty lub paszport (poza Unią tylko paszport), prawo jazdy, jeśli planujesz wynająć samochód, i karta kredytowa. Jeśli płyniecie bez zawodowego skippera, osoba prowadząca jacht potrzebuje patentu żeglarskiego i świadectwa operatora radiowego VHF. Do tego polisa ubezpieczeniowa i potwierdzenie rezerwacji jachtu. Najlepiej mieć wszystko w wersji papierowej i w telefonie jednocześnie.
Czego nie brać
Suszarki do włosów i prostownicy, bo na jachcie nie zadziałają bez prądu z lądu. Eleganckich butów i ubrań na jedną okazję. Ciężkich książek, lepiej wziąć czytnik. Dużych ilości kosmetyków, bo miejsca w łazience jest tyle, co w pociągu.
Resztę, czyli prowiant, pościel i ręczniki, zwykle zapewnia armator albo można je domówić. Kiedy planujemy Twój rejs, podpowiemy, co jest w cenie na konkretnym jachcie.