Zaopatrzenie na jachcie rządzi się innymi prawami niż zakupy przed typowym urlopem. Lodówka ma pojemność turystycznej, a nie domowej. Szafki są wąskie, a ich zawartość przy przechyle wędruje na podłogę. Nie każdy port ma sklep w zasięgu spaceru, a na Atokos, na Kornatach czy w zatoce przy bezludnej wyspie nie ma nic. Dobre prowiantowanie to jeden z tych szczegółów, które decydują o komforcie całego tygodnia, a przy okazji o budżecie.
Jedne duże zakupy na start
Najlepiej sprawdza się jedna większa wyprawa do supermarketu w dniu odbioru jachtu, blisko bazy. Tam wybór jest największy, a ceny niższe niż w małych sklepikach na wyspach, gdzie potrafią być wyraźnie wyższe. Na Teneryfie zrobiliśmy duże zakupy w supermarkecie po drodze z gór do mariny, zanim odebraliśmy jacht. Na Lefkadzie przed wypłynięciem, bo pierwszego dnia trasa prowadziła obok jaskiń, gdzie nie ma żadnego sklepu.
W wielu marinach można też zamówić zakupy przez internet kilka dni wcześniej, z dostawą na jacht w dniu odbioru. Kosztuje to trochę więcej, ale oszczędza czas w sobotę.
W trakcie tygodnia dokupuje się tylko pieczywo, owoce, warzywa i to, co się skończyło.
Plan posiłków, nie lista „na oko”
Zanim pójdziesz do sklepu, rozpisz posiłki na każdy dzień trasy. Które kolacje będą w tawernach, a które na pokładzie? Gdzie będzie sklep po drodze, a gdzie nie? Z takim planem łatwo policzyć, ile czego kupić, i nie wracać z połową zakupów do domu.
Przy typowym tygodniu wygląda to tak: śniadania na pokładzie codziennie, obiady w formie lekkiej na pokładzie albo przy plaży, kolacje w połowie na lądzie, w połowie na jachcie. Na pokładzie najlepiej sprawdzają się proste dania z jednego garnka. Kilka z nich opisaliśmy we wpisie Kuchnia na jachcie.
Co kupić z zapasem, a co na bieżąco
Z zapasem na cały tydzień: makaron, ryż, płatki, mąka, pieczywo chrupkie, tortille, konserwy (tuńczyk, pomidory, kukurydza, mleko kokosowe), sosy w słoikach, oliwki, dżem, kawa, herbata, cukier, przyprawy, olej, mleko UHT i soki. Zajmują mało miejsca w lodówce, bo wcale jej nie potrzebują, i nie psują się przy wahaniach temperatury w szafkach.
Na dwa, trzy dni: mięso, wędliny, ser, masło, jogurt i jajka. Jajka wytrzymają tydzień, jeśli nie stoją w słońcu. Reszta w małej lodówce jachtowej szybko traci świeżość, szczególnie gdy co chwilę ktoś ją otwiera.
Na bieżąco: pieczywo, owoce i warzywa. Na targach i w małych sklepikach na wyspach są często lepsze niż w supermarkecie. W Grecji w maju są czereśnie, latem arbuzy i figi, jesienią granaty.
Woda
Zbiorniki na wodę na jachcie mają ograniczoną pojemność, zwykle kilkaset litrów. Przy kilku osobach i codziennych prysznicach opróżniają się w dwa, trzy dni, a nie w każdym porcie da się je uzupełnić. Woda ze zbiorników nadaje się do mycia, ale do picia lepiej jej nie używać.
Dlatego kup kilka dużych baniaków wody pitnej. Przy sześciu osobach i upale licz co najmniej dwa, trzy litry na osobę dziennie do picia i gotowania. Baniaki 5- albo 6-litrowe zajmują mniej miejsca niż zgrzewki małych butelek i produkują mniej śmieci.
Środki czystości
O tym łatwo zapomnieć, a na jachcie jest tego zwykle tylko na start: worki na śmieci, płyn do naczyń, gąbki, papier toaletowy (i tylko taki, który rozpuszcza się w wodzie), ręczniki papierowe, chusteczki, zapalniczka do kuchenki.
Alkohol i napoje
W Chorwacji i Grecji alkohol w supermarketach jest wyraźnie tańszy niż w portowych sklepikach czy w tawernach. Jeśli planujesz wieczory na pokładzie, warto zaopatrzyć się od razu na starcie. Pamiętaj jednak, że skipper i osoba sterująca pontonem powinni być trzeźwi, a alkohol na słońcu działa szybciej, niż się wydaje.
Jak podzielić koszty
Najprościej założyć wspólną kasę jachtową. Każdy wpłaca tę samą kwotę na start, a jedna osoba płaci z niej za zakupy, paliwo i opłaty w portach. Na koniec tygodnia rozlicza się resztę. Aplikacje do dzielenia wydatków ułatwiają to, jeśli kilka osób płaci własnymi kartami.
Zrób listę zakupów opartą na planie posiłków i trasie, a nie „na oko”. To najpewniejszy sposób, żeby nie przepłacić za niewykorzystany prowiant i żeby niczego nie zabrakło w połowie tygodnia.
Zaplanuj trasę z AI Nawigatorem, a łatwiej będzie Ci ocenić, gdzie po drodze będą sklepy, a gdzie trzeba mieć wszystko na pokładzie.