Zdjęcie: Ahunt, CC0

Życie na pokładzie · 20 września 2026

Kuchnia na jachcie — sześć prostych przepisów z kambuza

Kambuz na jachcie czarterowym to zwykle kuchenka gazowa z dwoma palnikami i piekarnikiem, którego nikt nie używa, zlew wielkości miski i lodówka, która mieści mniej niż turystyczna. Do tego jacht się kołysze, w kabinie jest gorąco, a po całym dniu na wodzie nikt nie ma ochoty stać przy garach przez godzinę. Dlatego na rejsie najlepiej sprawdzają się dania z jednego garnka albo jednej patelni, z produktów, które dobrze znoszą ciepło, i takie, które da się zrobić w dwadzieścia minut po zacumowaniu.

Poniższe przepisy są z naszej listy „jedzenie na jacht”. Nie ma w nich nic wyszukanego i łatwo je przeliczyć na większą załogę.

Śniadania

Płatki z bananem i owocami. Płatki, mleko UHT albo jogurt naturalny, pokrojony banan i sezonowe owoce z targu. W maju w Grecji są czereśnie, latem arbuzy i figi, jesienią granaty. Zero gotowania i zero zmywania garnków, więc to najlepsze śniadanie na dzień, w którym wypływamy wcześnie.

Jajecznica z warzywami w tortilli. Na patelni podsmaż pokrojoną paprykę i pomidora, wbij jajka, na koniec dorzuć pokruszoną fetę. Zawiń w placek tortilli, podgrzany chwilę na suchej patelni. Taki wrap można jeść w kokpicie, trzymając w jednej ręce, a drugą przytrzymując się relingu. Na tydzień dla sześciu osób licz 30–60 jajek.

Obiady w trakcie żeglugi

Wrapy. Tortille, sałata rzymska albo lodowa, pokrojony wcześniej kurczak z patelni albo wędlina, ser żółty, sos. Każdy składa swój sam. Zrobienie ich zajmuje pięć minut, a na fali łatwiej je zjeść niż cokolwiek z talerza. Dobrze jest usmażyć rano dwie, trzy piersi z kurczaka z przyprawą do gyrosa i trzymać je w lodówce na obiad.

Sałatka z tuńczykiem. Tuńczyk z puszki, kukurydza, pokrojone pomidory, oliwki i feta, polane oliwą z odrobiną soli i pieprzu. Wszystkie składniki poza pomidorami mają długi termin przydatności, więc to dobre danie na drugą połowę tygodnia, kiedy świeże produkty się kończą, a do sklepu daleko. Z pieczywem chrupkim albo tortillą robi się z tego pełny posiłek.

Kolacje na pokładzie

Makaron z tuńczykiem. Ugotuj makaron, na drugim palniku podsmaż czosnek na oliwie, dodaj pomidory z puszki, tuńczyka i zioła prowansalskie. Po dziesięciu minutach wymieszaj z makaronem. Jeden garnek, jedna patelnia, dwadzieścia minut. Na morzu gotuj makaron w mniejszej ilości wody, niż jesteś przyzwyczajony, bo wodę słodką trzeba oszczędzać, a pełny garnek wrzątku na kołyszącym się jachcie to proszenie się o oparzenie.

Ryż z warzywami. Ryż z papryką, cukinią i kurczakiem albo w wersji z mlekiem kokosowym i curry. Warto ugotować podwójną porcję. Reszta następnego dnia trafia do wrapów albo na sałatkę.

Wieczory w porcie z tawernami warto zostawić na kolację na lądzie. Gotowanie na pokładzie ma najwięcej sensu w zatokach, gdzie nie ma nic innego, i w dni, kiedy wszyscy są zmęczeni.

Co mieć zawsze w szafce

Z naszej listy zakupów na tydzień:

  • Przyprawy: sól, pieprz, curry, przyprawa do gyrosa, zioła prowansalskie, cukier.
  • Suche: makaron w dwóch, trzech rodzajach, ryż, płatki śniadaniowe, mąka, pieczywo chrupkie, trzy opakowania tortilli.
  • Puszki i słoiki: pomidory krojone, kukurydza, tuńczyk, mleko kokosowe, sos do spaghetti, sos do carbonary, oliwki, dżem, krem czekoladowy.
  • Chłodzone: masło, jogurt naturalny, ser żółty, feta, wędlina, piersi z kurczaka, mielone na spaghetti, jajka.
  • Napoje: kawa, herbata, soki, mleko UHT, kilka baniaków wody pitnej.
  • Przekąski na wachtę: orzechy, suszone owoce, paluszki, kabanosy, słodycze. Dla dzieci kaszki i budynie, które robi się w kubku.

Do tego środki czystości, o których łatwo zapomnieć: worki na śmieci, płyn do naczyń, gąbki, papier toaletowy, ręczniki papierowe i zapalniczka do kuchenki.

Jak zaplanować zakupy na cały tydzień, pisaliśmy we wpisie Prowiantowanie na jachcie.